Jubileusz 50-lecia Centrum Lokalnego SSW w Różanymstoku

„Oni nie tylko świętowali… Oni poszli dalej”

W szczególnym czasie dla całej Rodziny Salezjańskiej – gdy na całym świecie przeżywamy 150-lecie powstania Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników – wspólnota w Różanymstoku świętowała swój lokalny jubileusz: 50 lat istnienia Centrum Lokalnego. Był to dzień głębokiej wdzięczności, radości i refleksji nad tym, czym jest powołanie świeckiego w duchu salezjańskim – wczoraj, dziś i jutro.

Święto wspólnoty i rodziny

Obchody rozpoczęły się spotkaniem w duchu rodzinnym – takim, jaki od początku był wpisany w charyzmat salezjański. W sali teatralnej gromadzili się uczestnicy: Salezjanie Współpracownicy, Salezjanie, Siostry Salezjanki, młodzież i przyjaciele dzieła. Było czuć wyraźnie, że jest spotkanie żywej wspólnoty wiary.

Oficjalne otwarcie poprowadzone przez Koordynator Lokalną – Panią Celinę Sanik wprowadziło uczestników w sens jubileuszu – jako czasu radości, wdzięczności i świętowania darów otrzymanych od Boga.

Powołanie, które trwa

Jednym z punktów pierwszej części spotkania była konferencja wygłoszona przez ks. Piotra Przesmyckiego poświęcona powołaniu świeckich w Rodzinie Salezjańskiej. Ukazała ona szeroką perspektywę: od oficjalnego założenia Stowarzyszenia w 1876 roku przez Św. Jana Bosko we Włoszech, aż po współczesne wyzwania.

Centralnym wątkiem konferencji była historia lokalnej wspólnoty – formalnie sięgającą 1976 roku, ale zakorzeniona znacznie głębiej. Odkrycia kronik parafialnych potwierdzają, że pomocnicy salezjańscy, bo tak się ówcześnie nazywali Salezjanie Współpracownicy działali w Różanymstoku już w latach 20. XX wieku. To pokazuje, że duch salezjański nie zaczyna się od struktur, lecz od codzienności życia.

Przypomniano także, że dziś wspólnota Salezjanów Współpracowników liczy około 30 tysięcy członków w ponad 60 krajach świata. Co jest niezaprzeczalnym znakiem, że intuicja księdza Bosko pozostaje żywa: świeccy są integralną częścią jego misji.

Historia zapisana codziennością

Jednym z najbardziej poruszających momentów była prezentacja historii ostatnich 50 lat życia i działalności Centrum Lokalnego w Różanymstoku dokonana przez Pana Tadeusza Możejko. Nie był to jedynie rys wydarzeń, lecz świadectwo życia:

  • budowy i remontów świątyni,
  • organizacji koronacji obrazu Matki Bożej,
  • troski o ubogich i samotnych,
  • modlitwy – szczególnie adoracji i różańca,
  • obecności w najważniejszych momentach życia parafii.

Salezjanie Współpracownicy byli tam, gdzie trzeba było: przy pracy fizycznej, przy organizacji, przy wspólnotowej modlitwie i w codziennej służbie.

To właśnie ta „cicha historia” jest najpełniejszym obrazem realizacji Programu Życia Apostolskiego: być obecnym w świecie, przemieniając go od środka.

Radość, która wyraża się śpiewem

Po części konferencyjnej świętowanie zostało ubogacone występem scholi dziecięcej i młodzieżowej prowadzonej przez Siostry Salezjanki. Ich śpiew nie tylko wniósł radość i świeżość, ale stał się także pięknym świadectwem żywej obecności młodych w Kościele. Ich wystąpienie było także swoistym podziękowaniem za działalność Salezjanów Współpracowników w lokalnym dziele, poprzez posługę w parafii i Oratorium.


Wdzięczność wpisana w jubileusz

Przed Eucharystią miał miejsce szczególny moment podziękowań. Wyrażono wdzięczność sponsorom, dobroczyńcom oraz wszystkim, którzy przez lata wspierali dzieło salezjańskie w Różanymstoku.

W sposób szczególny uhonorowano także członków lokalnej wspólnoty – tych, którzy swoją wiernością budowali ją przez dziesięciolecia. Szczególne miejsce zajęli ci, którzy przeżywają w tym roku jubileusze 50- i 25-lecia złożenia Przyrzeczeń. Ich życie stało się żywym świadectwem, że powołanie Salezjanina Współpracownika to droga na całe życie – droga wierności, służby i miłości.

Eucharystia – źródło i szczyt

Kulminacyjnym momentem jubileuszu była Eucharystia sprawowana w Bazylice Mniejszej pod wezwaniem Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, w trakcie której składaliśmy dziękczynienie za 50 lat wspólnoty, 150 lat Stowarzyszenia na świecie oraz całą Rodzinę Salezjańską.

Kazanie jubileuszowe, które skierował do zebranych Ksiądz Inspektor Tadeusz Jarecki przypomniało, że istota powołania salezjańskiego nie polega na spektakularnych dziełach, lecz na wierności w codzienności, gdzie doskonałym przykładem jest postać prostej kobiety – „Matusi Małgorzaty” – która poprzez zwykłe obowiązki realizowała wielką misję. To ona stała się symbolem tego, kim jest salezjanin współpracownik: nie tylko pomocnikiem, ale współodpowiedzialnym za dzieło Ewangelii.

Padły także słowa, które mogą być streszczeniem całego jubileuszu:
„To nie jest propozycja. To jest posłanie.”

Po Komunii Świętej nastąpiło odnowienie przyrzeczeń – moment szczególny, w którym historia spotkała się z teraźniejszością. To nie była jedynie formalność, ale wyraźne „tak” wypowiedziane na nowo wobec Boga i młodych.


Spojrzenie w przyszłość

Jubileusz nie był jedynie okazją do wspominania przeszłości. Był przede wszystkim pytaniem o przyszłość:
czy nadal chcemy iść?
czy wciąż mamy w sobie ducha wierności?

W świecie, który – jak zauważono – rozwija się technologicznie, ale często traci relacje i wartości, powołanie salezjanina współpracownika staje się jeszcze bardziej potrzebne.


„Wypłyńcie na głębię”

Na zakończenie wybrzmiało wezwanie, które można uznać za duchowy program na kolejne lata:
nie zatrzymywać się na jubileuszu, ale iść dalej.

Bo – jak przypomniano – najważniejsze nie jest to, że wspólnota świętowała.
Najważniejsze będzie to, czy pozostanie wierna misji.

Aby za kolejne lata ktoś mógł powiedzieć:
„Oni nie tylko świętowali jubileusz. Oni poszli dalej.”


Podsumowanie

50 lat Centrum Lokalnego w Różanymstoku to nie tylko historia organizacji.
To historia wiary przeżywanej w codzienności.
To historia ludzi, którzy – jak uczył ksiądz Bosko –
kochają Boga i służą młodym tam, gdzie żyją.

I właśnie dlatego ten jubileusz nie jest końcem.
Jest początkiem kolejnego rozdziału.