IV Niedziela Wielkiego Postu
OŻYWIĆ SPOJRZENIE – pozwolić Jezusowi otworzyć oczy
WPROWADZENIE
W naszej jubileuszowej drodze wielkopostnej przeżywamy już czwarty tydzień.
Najpierw Duch prowadził nas na pustynię, aby ożywić źródło naszego powołania.
Następnie na górę Tabor, aby ożywić wiarę.
W trzecim tygodniu zatrzymaliśmy się przy przypowieści o drzewie figowym, by ożywić nadzieję.
Dziś Ewangelia prowadzi nas do spotkania Jezusa z człowiekiem niewidomym od urodzenia.
To opowieść nie tylko o cudzie uzdrowienia, ale przede wszystkim o przemianie spojrzenia.
Tematem tego tygodnia jest:
OŻYWIĆ SPOJRZENIE
pozwolić Jezusowi otworzyć oczy
Rozważanie
Słowo Boże: J 9,1–41 — Uzdrowienie niewidomego od urodzenia
Uczniowie patrzą na niewidomego i zadają pytanie:
„Kto zgrzeszył?”
To bardzo ludzkie spojrzenie.
Szukamy winy.
Chcemy zrozumieć cierpienie.
Ale Jezus patrzy inaczej.
Nie skupia się na przeszłości.
Nie szuka winnego.
Zamiast tego mówi:
„Objawią się na nim sprawy Boże.”
I dokonuje czegoś niezwykłego.
Dotyka ziemi.
Czyni błoto.
Kładzie je na oczy niewidomego.
Człowiek idzie do sadzawki Siloam i wraca… widzący.
Ale cud nie polega tylko na odzyskaniu wzroku.
Największa przemiana dokonuje się w sercu.
Bo ten człowiek zaczyna widzieć kim naprawdę jest Jezus.
Widzieć w duchu salezjańskim
Duchowość salezjańska jest duchowością spojrzenia pełnego nadziei.
Św. św. Jan Bosko patrzył na młodych inaczej niż wielu dorosłych jego czasów.
Tam, gdzie inni widzieli zagrożenie,
on widział przyszłość.
Tam, gdzie inni widzieli problem,
on dostrzegał punkt dobra.
Mówił:
„W każdym młodym człowieku jest punkt dobra, do którego wychowawca musi dotrzeć.”
To właśnie jest salezjańskie spojrzenie.
Nie patrzeć przez pryzmat błędów.
Patrzeć sercem wiary.
Dla Salezjanina Współpracownika oznacza to, że nasza misja polega także na pomaganiu innym zobaczyć dobro, które Bóg w nich złożył.
Czy ja naprawdę widzę?
Ewangelia pokazuje pewien paradoks.
Niewidomy zaczyna widzieć.
A ci, którzy byli przekonani, że widzą wszystko — pozostają ślepi.
Może i w naszym życiu są miejsca, w których potrzebujemy, aby Jezus dotknął naszych oczu.
Może trzeba zobaczyć:
- dobro w drugim człowieku,
- nadzieję w trudnej sytuacji,
- sens w codziennych obowiązkach,
- obecność Boga w zwyczajności życia.
Czasem największym cudem jest zmiana sposobu patrzenia.
Pytania do serca
- Czy pozwalam Jezusowi zmieniać sposób, w jaki patrzę na świat?
- Czy potrafię dostrzegać dobro w młodych, których spotykam?
- Czy moje spojrzenie jest pełne nadziei czy raczej krytyki?
- Czy potrafię zobaczyć działanie Boga w mojej codzienności?
- Czy jestem gotów przyznać, że nie wszystko widzę jasno?
Zadania na IV Tydzień Wielkiego Postu
1. Spróbuj spojrzeć inaczej na jedną trudną sytuację
Zapytaj: gdzie tu działa Bóg?
2. Powiedz komuś słowo, które pomoże mu zobaczyć w sobie dobro
3. Poproś Jezusa w modlitwie:
„Panie, otwórz moje oczy.”
4. Spędź czas z młodym człowiekiem
Z ciekawością i uważnością.
🙏 Modlitwa na IV Tydzień
Panie Jezu,
Ty jesteś światłem świata.
Otwórz moje oczy, abym widział dobro,
które zasiałeś w drugim człowieku.
Ucz mnie patrzeć z nadzieją,
szczególnie na młodych, których stawiasz na mojej drodze.
Amen.
